niedziela, 11 sierpnia 2013

Superskuteczne strategie opanowania języków obcych


Autor: Ewa Zaremba
Wydawnictwo HELION (Sensus)
Gliwice 2013
Liczba stron: 224






Cytat z książki
Nauka musi być dla mnie połączeniem zabawy z pracą. Czymś pomiędzy tym a tym. Czymś, w czym będę się czuła jak w trakcie zabawy i do czego jednocześnie będę podchodziła jak do pracy. 
 (s. 125)
           


Był czas, kiedy nauka języków sprawiała mi sporą przyjemność. Potem się mocno w tej dziedzinie zaniedbałam. Tyle innych rzeczy było do robienia. Czas ostatniej ciąży i przymus zwolnienia tempa, a nawet drastycznego ograniczenia działań w postaci L4, sprawił, że wróciły dawne pasje, a wraz z nimi pomysły na naukę niemieckiego, angielskiego... Niestety pojawił się pewien problem. Może dlatego, że jestem starsza niż 10 lat temu, nauka okazała się nie być już taka prosta. A może po prostu zadań życiowych jest więcej i potrzeba umiejętności z innych obszarów niż w erze przed dziećmi, żeby te wszystkie zadania „ogarnąć”? A może jestem mądrzejsza, bogatsza w wiedzę psychologiczną i życiowe doświadczenie, dzięki czemu zauważam, że mogłabym uczyć się skuteczniej, gdyby nie… No właśnie, gdyby nie co? Jak to zwykle u mnie bywa, postanowiłam podrążyć, gdzie leży źródło problemu i poczytać. I tak oto trafiłam na Superskuteczne strategie opanowania języków obcych. Brzmi obiecująco, prawda? W podtytule jest jeszcze: Twój prywatny coach. Jeśli książka spełni obietnice z tytułu, to czegóż chcieć więcej, pomyślałam z lekkim sceptycyzmem i zabrałam się do lektury.
Nie żałuję, że przeczytałam, bo już lepiej rozumiem moje trudności. Nawet więcej, znalazłam w książce co najmniej kilka pomysłów, jak umieścić naukę języka w mojej czasoprzestrzeni.  Teraz będę weryfikować czy działa. Może więc powinnam tę recenzję napisać za rok… Podzielę się jednak moimi wrażeniami na gorąco.
Autorka, Ewa Zaremba, jest anglistką, psychologiem oraz coachem. Wiedza, którą przekazuje czytelnikom, łączy te obszary.  Pewne rzeczy z racji mojego zawodu, były dla mnie oczywiste, ale w końcu książka pisana jest dla szerokiego grona odbiorców i powinna trafiać do wszystkich, którzy chcą uczyć się języków. Myślę, że ten cel spełnia naprawdę dobrze.  Treści z dziedziny psychologii uczenia się są podane przystępnie, ale nie banalnie. Ja co prawda średnio trawię NLP, którego w książce jest sporo, ale to moje osobiste nastawienie. Wiem, że wiele osób ma inaczej i dla nich to będzie właśnie atut Superskutecznych strategii. Co do jasności wywodu, to dla mnie pewnym utrudnieniem była literacka forma przekazywania treści, jaką przyjęła autorka. Śmiem twierdzić, że Ewa Zaremba jest lepszym coachem i anglistą niż pisarką.  Ja wolałabym, żeby autorka pisała bezpośrednio do czytelnika, czyli do mnie, a nie ubierała treści, które chce przekazać, w opowieść o dwóch paniach, z których jedna „doznawszy oświecenia”, oświeca tą drugą. Brzmiało to dla mnie jakoś sztucznie i czasami miałam wrażenie, ze muszę trochę „odkopać” to, co będzie cenne w mojej własnej nauce języka obcego.
Co do samej treści, to książka składa się z trzech części. Pierwsza dotyczy przygotowania do nauki, daje szansę na małą autodiagnozę co do stylów uczenia się i edukuje czytelnika w obszarze zarządzania czasem. W części drugiej dowiadujemy się o strategiach motywacyjnych, pracy z celem i zmianie sposobu myślenia, czyli o tym jak nasze przekonania wpływają na efekty działania. Cześć trzecia, najkrótsza, skupia się na kwestii wytrwałości w nauce, czyli na tym, jak się nie zniechęcić i nie przerwać nauki. Na koniec autorka proponuje nam w formie tabelki tzw. plan naprawczy, czyli rady w pigułce w odniesieniu do najczęstszych problemów w nauce języka. Do każdego obszaru tematycznego, mamy propozycje ćwiczeń własnych – stąd prywatny coach w podtytule. Cóż, jedni lubią takie „psychofigle”, inni mniej, ale jeśli chcemy się nauczyć języka, a dotychczas nam nie wychodziło, może warto chociaż spróbować tego, co Ewa Zaremba proponuje.
Tak więc podsumowując, zakładam, że czas poświęcony Superskutecznym strategiom opanowania języków obcych nie jest czasem straconym i zabieram się do nauki, bogatsza o nową wiedzę jak się uczyć.. Aha, tylko po co, Pani Ewo, ta cała reklama Pani strony internetowej i prowadzonych szkoleń? Człowiek to istota przewrotna i gdy ma podejrzenie, że ktoś go zbyt usilnie na coś namawia, to pojawia się opór. Może wystarczyłoby wspomnieć o tym kilka razy mniej…

Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu HELION (Sensus).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz