czwartek, 24 września 2015

Rzuć na to okiem - recenzja i konkurs




Autor: Paweł Rudzki
Wydawnictwo Sensus (HELION)
Gliwice 2015
Liczba stron: 264
           



Gdy wchodzę do księgarni, zarówno tej stacjonarnej, jak i  internetowej, ogrania mnie zawsze ten sam żal. Nie ma szans, żeby przeczytać choćby część tego, co by mnie interesowało. Jest tyle wartościowych książek, których nigdy nie poznam. Trzeba się z tym pogodzić. Nie można mieć wszystkiego, w każdej dziedzinie życia, również w obszarze książek.

Nie opuszcza mnie jednak pytanie, jak to zrobić, żeby czytać więcej. Widzę tutaj dwie opcje. Mogę mój czas podzielić tak, że będę więcej czytać kosztem zajmowania się czymś innym. A może mogłabym czytać więcej, bo będę to robić szybciej bez straty dla innych sfer życia?

Słyszałam o kursach szybkiego czytania, ale przyznaję, że nie wgłębiałam się dotąd w temat, zakładając, że to pewnie jakieś sztuczki zarezerwowane dla grona wybrańców. Coraz bardziej jednak zaczął mi doskwierać brak czasu na lekturę (oczywiście mówię o swoim subiektywnym zapotrzebowaniu na tego typu spędzanie czasu). I nie do końca mogę się pogodzić z tym, że tyle książek przelatuje mi koło nosa, a raczej oczu. Dlatego rzuciłam okiem łakomym w kierunku książki Pawła Rudzkiego, trenera szybkiego czytania. I tak oto Rzuć na to okiem. Rewelacyjne sposoby na szybkie czytanie trafiło w moje ręce. 

Niestety dowiedziałam się, że wybrańcem nie jestem, sztuczek żadnych nie opanowałam. Książka rozwiała moje złudzenia na to, że w cudowny sposób posiądę tajemną wiedzę czytania powyżej 1000 słów na minutę. Zamiast tego autor zbombardował mnie ćwiczeniami na poszerzenie pola widzenia, koncentrację, wskaźnikowanie, odejście od fonetyzacji i jeszcze kilka innych rzeczy. Szybkie czytanie to efekt ciężkiej, systematycznej pracy. To jest ta zła wiadomość. Dobra jest taka, że to nie kwestia cudownych talentów dostępnych nielicznym. Jeśli pogodzę się z przykrą wiadomością numer jeden i wezmę do pracy, to  mogę czytać szybciej.

 Mam zamiar spróbować, choć nie ukrywam, że niektóre ćwiczenia wydają mi się zwyczajnie nudne. Wydaje mi się, że najlepsze będzie połączenie ćwiczeń z książki z programem komputerowym do nauki szybkiego czytania, ale testowanie tego pomysłu jeszcze przede mną.

Książka wprowadza w tematykę szybkiego czytania w sposób przystępny, bardzo praktyczny. Na pewno nie wystarczy przeczytać i raz wykonać proponowane ćwiczenia. Według autora, aby zacząć czytać szybko potrzeba około godziny nauki dziennie przez 1-2 miesiące. Książka Rzuć na to okiem wydaje się dobrym początkiem treningu.

Czy jest tu ktoś, kto chce też potrenować? Mam jeden egzemplarz książki Rzuć na to okiem specjalnie dla kogoś z Was – od wydawnictwa. Tym samym ogłaszam konkurs. Mała łapka mojego syna, który też trenuje czytanie (czasem biadoląc nad tym solidnie), wylosuje zwycięski komentarz, a jego autor otrzyma książkę.

Jeśli chcesz rozpocząć naukę szybkiego czytania, napisz w komentarzu pod tym postem tytuły dwóch książek. Jeden tytuł pod hasłem „Przeczytałem. Polecam”, a drugi „Chcę przeczytać”. Koniecznie oznacz komentarz Twoim imieniem lub nickiem. Czas na pisanie komentarzy: do czwartku 1 października włącznie. Powodzenia!

7 komentarzy:

  1. Alchemia Słowa - Jan Parandowski. Przeczytałem, polecam.
    Terapia skoncentrowana na emocjach - Leslie S. Greenberg. Chcę przeczytać.

    Wojtek M.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnich, który sprzedał swoje ferrari - Robin S. Sharma. Przeczytałem, polecam
    Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń - Nick Vujicic. Chcę przeczytać

    Łukasz

    OdpowiedzUsuń
  3. polecam, przeczytałam: Twoje kompetentne dziecko
    chcę przeczytać: Pod presją. Dajmy dzieciom święty spokój

    Milena
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak pies z kotem - K. Miller, M. Brzeziński Przeczytałam, polecam
    Największe kłamstwa naszej cywilizacji B. Pawlikowska Chcę przeczytać

    Joanna G.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chata - William Paul Young - przeczytana :-) POLECAM
    Nie bój się życia - Katarzyna Miller - mam w planie przeczytać :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj przeczytałam, że jesteś psychologiem jeśli bym mogła to mam do ciebie pytanie.Miałam anoreksję już jest wszystko dobrze odżywiam się zdrowo lecz mam problem mianowicie zwracam uwagi na godziny jedzenia kiedy nie zjem czegoś o porze w której zaplanowałam to się denerwuję.Chciałbym jeść to na co mam ochotę np białe pieczywo serki lecz gdzieś w głowie mam myśli,że to jest niezdrowe.Myślisz,że powinnam jeść normalnie tzn np.to co mama przygotuję bo tak bym chciała (przepraszam że nie na temat)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Że nie na temat, nie musisz przepraszać. Tylko że niestety nie odpowiem na Twoje pytanie - nie udzielam porad internetowych. A to z tego prostego powodu, że naprawdę trudno rozpoznać sytuację z kilku napisanych zdań. Myślę, że warto żebyś porozmawiała z kimś "w realu" o swoich dylematach, bo z tego co piszesz, nie jest Ci łatwo i nadal kwestie jedzenia - niejedzenia budzą w Tobie sporo emocji. Nie zostawaj z tym sama! Pozdrawiam ciepło:)

      Usuń